Ta strona używa plików cookies i podobnych technologii m.in. w celach: świadczenia zindywidualizowanych usług oraz tworzenia statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień Twojej przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Pamiętaj, że zawsze możesz zmienić te ustawienia w opcjach Twojej przeglądarki. Więcej informacji.

  • De
  • Pl
  • En
  • Kontakt

Poleć artykuł!

Nie jestem botem

Akcja „Książka miesiąca” Biblioteki Austriackiej w Bibliotece Uniwersyteckiej w Warszawie
Recenzja książki Moniki Helfer „Löwenherz“
Wyd. Carl Hanser Verlag, 2022

W tym roku Biblioteka Austriacka w Bibliotece Uniwersyteckiej w Warszawie publikuje co miesiąc na stronie internetowej BUW omówienia ciekawych książek z Austrii.

Autorami tekstów napisanych na zlecenie Biblioteki Austriackiej i Austriackiego Forum Kultury są polscy krytycy i krytyczki literatury i kultury austriackiej.

Löwenherz Moniki Helfer to trzecia część trylogii, której części poprzednie – genialną Hałastrę i nie mniej genialnego Tatusia – mamy już po polsku w pięknych tłumaczeniach Arkadiusza Żychlińskiego. Wydawnictwo Filtry, które udostępniło polskiemu czytelnikowi tamte dwa tomy, zapowiada rychłą publikację także i tej książki – po tytułem Lwie Serce – w przekładzie tego samego tłumacza. Klnę się na wszystkie ateistyczne świętości literatury, że jest na co czekać: Löwenherz nie ustępuje siłą swoim dwóm poprzedniczkom, pozwala również zrozumieć, w jakim sensie trylogia Helfer stanowi nieoczywistą, ale spójną całość. Ostrzegam też jednak, że będzie płakane: to, jak mi się zdaje, najsmutniejsza część cyklu.

Hałastra opowiadała o rodzinie autorki od strony matki, przede wszystkim o babce i dziadku, ale też o wujach i ciotkach. Tatuś – o ojcu, ale też o matce, rodzeństwie autorki i o samej Monice. Löwenherz to opowieść o bracie Helfer, Richardzie, którego jako małego chłopca poznali już czytelnicy Tatusia. Ci, którzy znają tamtą książkę, a także ci, którzy przeczytali najpierwszą stronę trzeciej części cyklu, wiedzą, jak kończy się ta historia: w wieku 30 lat Richard popełnił samobójstwo. Spore partie poprzednich tomów trylogii miały charakter elegijny. Löwenherz to w całości elegia dla brata, którego imię zakochany w synu Tatuś chętnie opatrywał przydomkiem zaginionego króla Anglii.

Helfer ma niezwykły talent do pisania o ekscentrykach, tak by ich ekscentryczność pozostawała dla nas enigmą i jako taka bez ustanku nas uwodziła. Piękna, rozkołysana proza jej książek – prosta w doborze słów, bardzo skomplikowana w rytmice – konfrontuje nas z zagadkowością poszczególnych postaci, nigdy nie oferując pełnych wyjaśnień i potwierdzonych wersji wydarzeń, raz po raz skręcając w bok lub przerywając opowieść. Dzięki tym doskonale odmierzonym unikom kontakt, w jaki wchodzimy z bohaterami tej prozy naznaczony jest zarówno bliskością, jak i dystansem: jesteśmy tuż przy nich, ale nie możemy się z nimi spoufalić. Cieszymy się ich dziwactwami, kochamy ich, płaczemy po nich, ale nigdy nie rozumiemy ich do końca, tak jak nie rozumie ich sama narratorka.

Richard to największy dziwak w tej kolekcji. Jest zecerem, notorycznym konfabulatorem i namiętnym palaczem marihuany. Przemierza ulice osobliwym krokiem, na którym ponoć wzorował się John Wayne (ale to przecież nic pewnego!). Towarzyszą mu jego najbliżsi, także niezłe dziwaki: kostropaty pies Schamasch i dziewczynka imieniem Putzi, która choć nie jest córką Richarda, mieszka z nim i mówi do niego „tato”. Richard robi wszystko po swojemu, bez przerwy zmyśla i maluje naiwne obrazy, na których – poza jednym, najważniejszym – wszystkie postacie wpatrują się oglądającemu prosto w oczy. I są jeszcze trzy kobiety: nieodgadniona, obdarzona złą siłą Kitti, dzielna Tanya, która próbuje uczynić trójkę dziwaków swoją rodziną, a wreszcie sama Monika, która na marginesie historii brata opowiada całkiem sporo o sobie, przede wszystkim zaś o pisaniu książki, którą właśnie czytamy, o swoim poczuciu winy i o tym, jak „w imieniu” Richarda i Putzi próbuje ustalić, czym właściwie jest cierpienie. I czym jest pustka po stracie.

Nie wiemy, ile w tej historii jest powierzchownie rozumianej prawdy: powierzchownie, bo prawdy uczucia i życiowej mądrości jest tu z pewnością cała obfitość. Wiele elementów opowieści – jak choćby niebywała scena początkowa, w której bohater książki płynie przez zatopione wyrobisko w znalezionej wannie, oczywiście w towarzystwie wiernego Schamascha – opiera się wyłącznie na relacjach Richarda Nieprawdomównego. Wiele innych elementów – podobnie jak w poprzednich częściach cyklu – Helfer po prostu sobie wyobraża i domyśla. Nie wiemy zatem w szczególności, czy to za sprawą zrządzenia losu czy raczej mocą pisarskiej manipulacji także i w tej części trylogii jedna z kluczowych scen rozgrywa się w gęstym śniegu, przez który i tym razem brną bohaterowie opowieści, tak jakby w ich imieniu autorka rozgarniała również śnieg zapomnienia. Jeśli jednak śnieżna historia w Hałastrze opowiadała o łobuzerskim heroizmie pewnego chłopca, a śnieżna opowieść w Tatusiu – o niefrasobliwości, determinacji i cudownym ocaleniu autorki, to od śnieżnej sceny w tej trzeciej książce zaczyna się sekwencja strat, z których ostatnią będzie strata samego Richarda. Nawet jeśli na koniec autorka otuli Zaginionego Króla „spokojem snu”, sama pozostanie z wielką pustką. Kunszt Moniki Helfer sprawia, że i nam nie zostanie oszczędzona jakaś cząstka tego cierpienia.

Tekst: prof. Adam Lipszyc
Foto: A. Borkiewicz

dr hab. Adam Lipszyc, prof. IFiS PAN – pracuje w Instytucie Filozofii i Socjologii PAN, uczy w Graduate School for Social Research, na Uniwersytecie SWPS oraz na Uniwersytecie Muri im. Franza Kafki. W IFiS PAN kieruje Ośrodkiem Myśli Psychoanalitycznej. Redaktor naczelny czasopisma „Wunderblock. Psychoanaliza i Filozofia”. Zajmuje się filozoficznymi konsekwencjami psychoanalizy, filozofią literatury i dwudziestowieczną myślą żydowską. Ostatnio opublikował książkę „Melville: Ostatki tożsamości” (Warszawa, 2022) i tom esejów „Papierowy nos literatury. Pisanie i psychoanaliza” (Kraków, 2024). Laureat nagrody Literatury na Świecie im. Andrzeja Siemka, nagrody Allianz Kulturstiftung i Nagrody Literackiej Gdynia. Od 2019 członek kapituły NLG.


Organizacja: Biblioteka Austriacka w Bibliotece Uniwersyteckiej w Warszawie, Austriackie Forum Kultury w Warszawie
Partnerzy: Österreich Institut Warszawa, Biblioteki Austriackie w Polsce
Więcej informacji: https://buwlog.uw.edu.pl/ksiazka-miesiaca-biblioteki-austriackiej-sierpien-2025-zaginiony-krol-monika-helfer-lowenherz/


 




01.10 - 31.10.2025 ON-LINE